Zespół chirurgów w NIO usunął 20-kilogramowy guz.

18 marca 2026 /Aktualności

Zespół chirurgów w NIO usunął 20-kilogramowy guz.

Narodowy Instytut Onkologii

20-kilogramowy guz usunięty w Narodowym Instytucie Onkologii – sensacja? Nie, codzienność. Duży nowotwór to nie temat na clickbait, lecz argument za leczeniem w ośrodkach referencyjnych – mówią chirurdzy.

Zespół Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie usunął kilka tygodni temu 20-kilogramowy guz u 52-letniego mężczyzny. Operacja przebiegła bez powikłań, a chory wraca do sprawności. To tylko jeden z rozległych guzów nowotworowych, które w ostatnim czasie operował zespół prof. Piotra Rutkowskiego. Od stycznia wykonano kilkadziesiąt takich operacji i choć nie wszystkie nowotwory miały tak spektakularne rozmiary, odpowiedź na pytanie: „Czy to medyczna sensacja?” pozostaje taka sama: „Nie, to nie sensacja. To nasza codzienna praca”. Jednocześnie jest to dobra okazja, aby przypomnieć, że leczenie dużych guzów – szczególnie w przebiegu rzadkich nowotworów, takich jak mięsaki – powinno odbywać się w wyspecjalizowanych ośrodkach referencyjnych – mówi prof. Piotr Rutkowski, chirurg onkologiczny, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii. 

Mięsaki – rzadkie, ale wymagające

Mięsaki to nowotwory wywodzące się z tkanek łącznych – mięśni, tkanki tłuszczowej, włóknistej, naczyń krwionośnych czy nerwów. W przeciwieństwie do częstszych nowotworów nabłonkowych (raków) stanowią niewielki odsetek wszystkich rozpoznań onkologicznych.

U dorosłych odpowiadają za około 1 procent nowotworów złośliwych, u dzieci i młodzieży – za kilka procent. W Polsce rozpoznaje się rocznie około półtora tysiąca przypadków mięsaków tkanek miękkich i kości. Wiele ich podtypów to nowotwory rzadkie, a część należy do kategorii tzw. nowotworów ultrarzadkich. Rzadkość choroby powoduje, że w wielu ośrodkach lekarze mają z nią do czynienia sporadycznie, czasem raz w całym okresie aktywności zawodowej. Tymczasem doświadczenie, prawidłowa diagnostyka i właściwa kwalifikacja do leczenia mają w przypadku mięsaków fundamentalne znaczenie – podkreśla prof. Rutkowski.

Objawem choroby jest najczęściej powiększający się, niebolesny guz. W przypadku mięsaków przestrzeni zaotrzewnowej przez długi czas może on nie dawać wyraźnych dolegliwości, a pierwsze symptomy bywają niespecyficzne – uczucie pełności, powiększenie obwodu brzucha, spadek wydolności organizmu. Zdarza się, że zmiana jest mylona z otyłością lub łagodnym rozrostem tkanek. Tak było również w przypadku 52-letniego pacjenta operowanego w Instytucie. Rosnący brzuch przez dłuższy czas interpretowano jako przyrost masy ciała. Dopiero wykonanie badań obrazowych oraz biopsji gruboigłowej pozwoliło na postawienie właściwego rozpoznania. Podstawą jest szybkie wykonanie badań obrazowych i biopsji pod kontrolą USG lub tomografii komputerowej. Diagnostyka nie powinna trwać miesiącami. Im szybciej rozpoznamy mięsaka, tym większe są szanse na skuteczne leczenie – zaznacza profesor.


Skala doświadczenia ma znaczenie

Klinika Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii należy do grona najbardziej doświadczonych ośrodków w Europie w leczeniu dużych mięsaków, w tym nowotworów przestrzeni zaotrzewnowej. Zespół wykonuje rocznie około 35–40 operacji pierwotnych guzów tego typu, co – według danych kliniki – plasuje warszawski ośrodek na drugim miejscu w Europie pod względem liczby takich zabiegów. Operowane guzy mają przeciętnie 25–50 centymetrów średnicy, jednak zdarzają się zmiany osiągające 60–70 centymetrów. Największy nowotwór usunięty przez zespół przekraczał 70 centymetrów długości. W ośrodku referencyjnym duży guz nie jest wydarzeniem medialnym, lecz wyzwaniem klinicznym, do którego jesteśmy przygotowani. Kluczowe znaczenie mają doświadczenie zespołu i powtarzalność procedur – mówi prof. Rutkowski.

Leczenie takich nowotworów niejednokrotnie wymaga operacji wielonarządowych, często z rekonstrukcją naczyń i współpracą z chirurgami naczyniowymi. To proces odbywający się przy ścisłej koordynacji wielu specjalistów – chirurgów onkologicznych, radiologów, patomorfologów, anestezjologów, specjalistów żywienia klinicznego i rehabilitantów. Wymaga również właściwego przygotowania chorego, tzw. prehabilitacji.

Wyniki potwierdzają skuteczność

Doświadczenie przekłada się na konkretne efekty kliniczne. Dzięki rygorystycznemu przygotowaniu chorych i standaryzacji postępowania odsetek powikłań w klinice wynosi około 12 procent, przy średniej światowej w wyspecjalizowanych ośrodkach sięgającej około 20 procent.

Jeszcze istotniejsze są wyniki odległe. W ośrodkach referencyjnych szanse na przeżycie i wyleczenie nawet w przypadku dużych mięsaków sięgają około dwóch trzecich pacjentów. Leczenie poza takimi centrami może oznaczać nawet o około 25 procent gorsze rokowanie. W przypadku nowotworów rzadkich liczba wykonywanych zabiegów bezpośrednio koreluje z wynikami leczenia. To zjawisko potwierdzone w wielu analizach międzynarodowych. Dlatego koncentracja leczenia w ośrodkach referencyjnych jest tak ważna – podkreśla prof. Rutkowski.

Krajowa Sieć Onkologiczna – systemowe wsparcie pacjentów

Znaczenie właściwego kierowania pacjentów do odpowiednich placówek podkreśla również funkcjonowanie Krajowej Sieci Onkologicznej. Jej celem jest usprawnienie organizacji leczenia nowotworów w Polsce, poprawa współpracy między ośrodkami oraz zapewnienie pacjentom dostępu do leczenia w miejscach o najwyższym stopniu referencyjności. W przypadku nowotworów rzadkich model ten ma szczególne znaczenie. Skupienie diagnostyki i leczenia w wyspecjalizowanych centrach pozwala na lepsze wyniki terapeutyczne i ograniczenie ryzyka powikłań – przekonuje prof. Rutkowski.

Narodowy Instytut Onkologii jest członkiem europejskiej sieci referencyjnej dla nowotworów rzadkich EURACAN. Sieć ta zrzesza wiodące ośrodki zajmujące się leczeniem mięsaków i innych rzadkich nowotworów, umożliwiając wymianę doświadczeń, analizę wyników leczenia i wdrażanie wspólnych standardów. Nasze wyniki są raportowane i porównywane z najlepszymi ośrodkami w Europie. To stały proces doskonalenia jakości leczenia. Pacjent powinien mieć pewność, że trafia do miejsca, które działa według najwyższych standardów – mówi kierownik kliniki.

Najważniejsze jest rokowanie pacjenta

Ani historia 52-letniego pacjenta operowanego w grudniu, ani historie pacjentów, u których usunięto kilkudziesięciocentymetrowe zmiany, nie są więc opowieścią o „rekordowym guzie”, lecz przykładem tego, jak kluczowe znaczenie mają właściwa diagnostyka i skierowanie chorego do doświadczonego ośrodka. Najistotniejsze nie jest to, jak duży był guz, lecz to, czy pacjent trafił tam, gdzie mógł otrzymać kompleksowe, bezpieczne i radykalne leczenie. W przypadku mięsaków miejsce terapii może realnie decydować o szansach na przeżycie – podsumowuje prof. Piotr Rutkowski.

 

Źródło: nio.gov.pl

 

Partnerzy