Komentarz Joanny Konarzewskiej Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja:
– Z ogromnym smutkiem i niepokojem przyjęłam informację, że na kwietniowej liście refundacyjnej nie uwzględniono immunoterapii dla pacjentów z wczesnym drobnokomórkowym rakiem płuca. Mówimy tu o leczeniu, które dla tej grupy chorych jest prawdziwym przełomem – takim, na który pacjenci i lekarze czekali dziesiątki lat. Mimo, że w obszarze raka płuca dużo się już zadziało - te zmiany są wciąż jednak niewystarczające. A przecież mówimy o chorobie, w której czas ma ogromne znaczenie, zwłaszcza na wczesnym etapie – mówi Joanna Konarzewska Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja. – Prowadząc kampanię „Immunoterapia ratuje życie”, codziennie rozmawiam z pacjentami i ich rodzinami. Słyszę ich nadzieję, strach i bezradność. Wiele osób słyszało, że istnieje skuteczne leczenie, które w innych krajach jest już standardem – i pyta, dlaczego w Polsce nadal nie jest dostępne. To bardzo trudne rozmowy. Nie zapominajmy, że każda decyzja w tym obszarze to nie statystyka, ale konkretni ludzie, którzy chcą po prostu żyć.
Komentarz Agaty Nowickiej, Stowarzyszenie Walki z Rakiem Płuca Oddział Szczecin:
Agata Nowicka ze Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca Oddział Szczecin mówi, że jako przedstawicielka pacjentów obserwuje, jak ogromny wpływ na sytuację chorych ma dostęp do nowoczesnych terapii. – Nie ukrywam ogromnego rozczarowania, że na najnowszej liście refundacyjnej zabrakło wielu naprawdę istotnych terapii dla chorych na raka płuca. Widzimy również, że tempo podejmowania decyzji refundacyjnych wyraźnie zwalnia, co dla pacjentów i ich rodzin jest szczególnie trudne do zaakceptowania. Mimo tego mamy nadzieję, że nadchodzące miesiące przyniosą przyspieszenie i bardziej zdecydowane działania w tym zakresie. Zabrakło nowoczesnych form leczenia stosowanego okołooperacyjnie u pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca – czyli terapii podawanych przed i po operacji. Przygnębiające jest także to, że w zestawieniu zabrakło terapii dla pacjentów z drobnokomórkowym rakiem płuca, zwłaszcza na wcześniejszych etapach choroby. To grupa chorych, która od lat ma bardzo ograniczone możliwości leczenia, a nowoczesne metody dają im nadzieję na poprawę rokowania tam, gdzie do tej pory tej nadziei było niewiele – podkreśla Agata Nowicka.