Patrząc na onkologię kobiet w Polsce, widzę ogromny postęp, jaki dokonał się w ostatnich latach. Mówię to zarówno jako lekarz, jak i osoba od lat zaangażowana w tworzenie rozwiązań systemowych w ochronie zdrowia. Oczywiście wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia, byłoby jednak niesprawiedliwe nie dostrzegać zmian, które już nastąpiły.
Kilka miesięcy temu podczas posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia poświęconego onkologii ginekologicznej rozmawialiśmy z ekspertami o najważniejszych wyzwaniach stojących przed tą dziedziną. Z tej dyskusji wyłoniły się trzy kluczowe obszary: profilaktyka, wczesne wykrywanie nowotworów oraz organizacja diagnostyki i leczenia. To właśnie one w największym stopniu decydują dziś o skuteczności walki z nowotworami kobiecymi.
Indywidualna odpowiedzialność
W zakresie profilaktyki wykonano w ostatnich latach naprawdę dużą pracę. Mam na myśli m.in. finansowanie testów HPV, płynną cytologię, program „Moje Zdrowie”, bezpłatne badania prenatalne czy szczepienia ochronne. Problem polega na tym, że nawet najlepszy program nie spełni swojej roli, jeśli nie będzie chętnych, aby z niego skorzystać.
Od lat obserwujemy ten sam paradoks: z jednej strony tworzymy nowe możliwości profilaktyki, z drugiej – zgłaszalność na badania przesiewowe pozostaje niezadowalająca. Dotyczy to zarówno mammografii, jak i innych badań profilaktycznych. Nie jestem przekonana, że główną barierą jest dziś dostępność. Znacznie częściej problemem okazuje się brak nawyku regularnego dbania o własne zdrowie. Wiemy, że powinniśmy się badać, ale odkładamy to na później. Dlatego jednym z największych wyzwań pozostaje edukacja zdrowotna i budowanie odpowiedzialności za własne zdrowie.
Musimy nauczyć się traktować profilaktykę jako naturalny element codziennego życia. Tak jak planujemy inne ważne sprawy, tak samo powinniśmy planować badania profilaktyczne. Nie jest to wyłącznie zadanie systemu ochrony zdrowia. To również nasza indywidualna odpowiedzialność.
Niepokoi mnie także poziom edukacji zdrowotnej polskiego społeczeństwa. Nadal zbyt mało rozmawiamy o zdrowym stylu życia, prawidłowym odżywianiu, aktywności fizycznej czy profilaktyce uzależnień. Tymczasem to właśnie te czynniki w znacznym stopniu wpływają na ryzyko zachorowania na wiele chorób, w tym nowotworów. Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości zdrowotnej już od najmłodszych lat.
Drugim wielkim wyzwaniem pozostaje wczesne wykrywanie nowotworów. Wiele pacjentek nadal trafia do specjalistów zbyt późno. Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których zawodzi organizacja systemu czy ścieżka diagnostyczna, ale nie możemy tłumaczyć tym wszystkich problemów. Wciąż spotykam kobiety, które przez wiele lat nie zgłaszały się do ginekologa! A przecież im wcześniej wykryjemy chorobę, tym większe są szanse na skuteczne leczenie i powrót do zdrowia.
Nadrabiane zaległości
Jednocześnie dostrzegam wiele pozytywnych zmian organizacyjnych. Coraz większą rolę odgrywają koordynatorzy opieki, którzy pomagają pacjentom sprawnie przejść przez proces diagnostyki i leczenia. Coraz częściej doceniamy również znaczenie zawodów wspierających, takich jak specjaliści zdrowia publicznego czy osoby zajmujące się organizacją opieki nad pacjentem. Współczesna medycyna opiera się na pracy zespołowej i ten kierunek zmian uważam za bardzo potrzebny.
Jeśli chodzi o leczenie, eksperci są dziś zgodni: dostęp do nowoczesnych terapii onkologicznych wyraźnie się poprawił. Coraz większą rolę odgrywają badania genetyczne i medycyna spersonalizowana, które pozwalają lepiej dopasowywać leczenie do konkretnej pacjentki. To kierunek, który będzie zyskiwał na znaczeniu także w onkologii ginekologicznej.
Nie można jednak zapominać o jednym z największych zaniedbań minionych lat, czyli zbyt późnym wdrożeniu powszechnych szczepień przeciw HPV. W wielu krajach programy te funkcjonują od dawna i przynoszą wymierne efekty w postaci ograniczenia liczby zachorowań na nowotwory związane z zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego. W Polsce nadrabiamy zaległości, ale wciąż jesteśmy na początku tej drogi.
Patrząc w przyszłość, jestem przekonana, że największym wyzwaniem nie będzie już wyłącznie rozwój nowych terapii – równie ważne będzie skuteczne połączenie osiągnięć nowoczesnej medycyny z edukacją zdrowotną i większą odpowiedzialnością społeczną. Lekarze dysponują dziś coraz lepszymi narzędziami diagnostycznymi i terapeutycznymi, jeśli jednak nie zwiększymy udziału kobiet (oraz mężczyzn) w badaniach profilaktycznych i nie nauczymy się większej troski o własne zdrowie, nie uda się w pełni wykorzystać potencjału współczesnej onkologii.
Bibliografia: https://swiatlekarza.pl/wirtualne_wydania/swiat-lekarza-4120-2026/


