Kwiecień przynosi duże zmiany w leczeniu raka płuca. Eksperci PGRP wskazują, co oznaczają w praktyce

31 marca 2026 /Informacje dla chorych

Kwiecień przynosi duże zmiany w leczeniu raka płuca. Eksperci PGRP wskazują, co oznaczają w praktyce

Informacja prasowa | Polska Grupa Raka Płuca

Kwietniowa lista refundacyjna Ministerstwa Zdrowia przynosi istotne zmiany w leczeniu raka płuca. Wśród nowych decyzji znalazło się pięć terapii obejmujących zarówno niedrobnokomórkowego, jak i drobnokomórkowego raka płuca. To kolejny krok w kierunku poszerzania dostępu do leczenia dopasowanego do biologii nowotworu oraz indywidualnej sytuacji klinicznej pacjenta. Jednocześnie aktualizacja listy uwidacznia obszary, w których potrzeby kliniczne pozostają niezaspokojone, szczególnie w kontekście rzadkich zaburzeń molekularnych oraz leczenia drobnokomórkowego raka płuca.

Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Dariusz M. Kowalski, Sekretarz Generalny Polskiej Grupy Raka Płuca, zmiany zachodzące w leczeniu raka płuca w ostatnich latach mają charakter fundamentalny.

"Około 20 lat temu rozpoczęła się rewolucja w leczeniu raka płuca. Dziś potrafimy leczyć chorych tak efektywnie, że żyją z nowotworem w stadium zaawansowanym powyżej pięciu lat. To nie jest jeszcze wyleczenie, ale w wielu przypadkach choroba staje się chorobą przewlekłą".

I dodaje:

"Polska Grupa Raka Płuca od lat aktywnie zabiega o poprawę dostępu do nowoczesnego leczenia w Polsce – poprzez przygotowywanie analiz, opiniowanie rozwiązań systemowych oraz konsekwentny dialog z decydentami. Dzisiejsze decyzje refundacyjne są jednym z efektów tego procesu i potwierdzają, że głos środowiska eksperckiego, oparty na danych klinicznych i realnych potrzebach pacjentów, ma istotne znaczenie w kształtowaniu systemu ochrony zdrowia. Jednocześnie traktujemy je jako kolejny etap działań, a nie ich zakończenie".

Wśród nowych terapii refundowanych w programie lekowym B.6 znalazł się serplulimab stosowany w pierwszej linii leczenia drobnokomórkowego raka płuca (DRP) w stadium rozsianym, w skojarzeniu z karboplatyną i etopozydem. Wprowadzenie kolejnego inhibitora punktów kontrolnych w tej populacji ma istotne znaczenie kliniczne, ponieważ drobnokomórkowy rak płuca przez wiele lat pozostawał obszarem o bardzo ograniczonych możliwościach terapeutycznych. "To są kolejne strategie, które realnie zmieniają rokowanie chorych w tej grupie" – zaznacza prof. Kowalski, wskazując na znaczenie immunoterapii w pierwszej linii leczenia.

Istotną zmianą w leczeniu jest także rozszerzenie zastosowania atezolizumabu w pierwszej linii leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca u pacjentów, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii opartej na pochodnych platyny. Jest to zmiana szczególnie istotna z klinicznego punktu widzenia.

"To grupa chorych bardzo wymagająca – często obciążona dodatkowymi chorobami współistniejącymi, z ograniczonymi możliwościami zastosowania standardowej chemioterapii. Do tej pory nasze możliwości terapeutyczne były w tej populacji ograniczone. Wprowadzenie immunoterapii daje realną szansę na leczenie aktywne także u tych pacjentów i stanowi istotne uzupełnienie dostępnych strategii" – komentuje prof. Dariusz M. Kowalski.

Kolejne decyzje refundacyjne dotyczą terapii ukierunkowanych molekularnie. Wprowadzenie amiwantamabu w skojarzeniu z karboplatyną i pemetreksedem dla chorych z insercjami w eksonie 20 genu EGFR odpowiada na potrzeby pacjentów z rzadkim, ale klinicznie wymagającym wariantem patogennym. Dotychczasowe możliwości leczenia tej grupy były ograniczone, a skuteczność standardowej chemioterapii pozostawała bardzo niezadowalająca.  "Największym wyzwaniem pozostają rzadkie warianty molekularne, dla których możliwości leczenia dopiero się pojawiają lub wciąż są ograniczone" – wskazuje prof. Kowalski.

Znaczącą zmianą jest także refundacja schematu amiwantamab w skojarzeniu z lazertynibem w pierwszej linii leczenia pacjentów z najczęstszymi mutacjami aktywującymi w genie EGFR. Terapia ta stanowi alternatywę dla dotychczasowego standardu leczenia opartego na inhibitorach trzeciej generacji i odpowiada na problem narastającej oporności, w tym związanej z aktywacją szlaku MET. "Obecnie dysponujemy dziś bardzo dobrym programem lekowym w raku płuca, obejmującym kolejne linie leczenia i różne mechanizmy działania leków" – podkreśla ekspert, wskazując na rosnące możliwości personalizacji terapii.

Na liście znalazła się również terapia enkorafenibem w skojarzeniu z binimetynibem dla chorych z mutacją V600E w genie BRAF. Choć jest to stosunkowo rzadka populacja pacjentów, jej znaczenie kliniczne jest duże, ponieważ obecność tej mutacji wiąże się z gorszym rokowaniem i ograniczoną skutecznością klasycznych metod leczenia. Wprowadzenie terapii celowanej pozwala na bardzo wyraźną poprawę odsetka odpowiedzi oraz znamienne wydłużenie czasu przeżycia całkowitego. "To pokazuje, że system stopniowo obejmuje również mniej liczne grupy chorych, choć w tym obszarze nadal pozostają pewne braki" – zaznacza prof. Kowalski.

Postęp jest znaczący. Gdzie nadal pozostają luki?

Pomimo wyraźnego rozszerzenia dostępu do terapii, aktualna lista refundacyjna nie obejmuje wszystkich istotnych klinicznie wskazań. Najbardziej widoczne luki dotyczą rzadkich, ale dobrze zdefiniowanych zaburzeń molekularnych, dla których dostępne są już skuteczne terapie zarejestrowane w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Największym wyzwaniem pozostają warianty patogenne o niskiej częstości występowania. W dalszym ciągu w systemie brakuje dostępu do terapii ukierunkowanych dedykowanych chorym z rearanżacjami w genie RET, takich jak selperkatynib i pralsetynib, które wykazują wysoką skuteczność i korzystny profil bezpieczeństwa. Podobna sytuacja dotyczy mutacji MET exon 14, gdzie dostępne są terapie – kapmatynib i tepotynib.

Bardzo ważnym elementem układanki w leczeniu ukierunkowanym molekularnie jest zapewnienie możliwości leczenia po pojawieniu się progresji choroby. W przypadku chorych leczonych ozymertynibem w 1 linii leczenia i progresją choroby, optymalnym schematem jest połączenie amiwantamabu z chemioterapią – niestety jest to technologia jeszcze niedostępna w naszym programie lekowym i należy to podkreślić wyjątkowo oczekiwana przez onkologów i chorych.

Istotnym obszarem wymagającym dalszych zmian pozostaje również leczenie drobnokomórkowego raka płuca. Mimo postępu w pierwszej linii leczenia choroby rozsianej, nadal brakuje refundacji durwalumabu w terapii konsolidującej po radykalnej jednoczasowej radiochemioterapii w ograniczonej postaci choroby. Jak podkreśla prof. Kowalski, znaczenie tej terapii zostało jasno potwierdzone w badaniach klinicznych.

 "Badanie III fazy ADRIATIC wykazało istotną poprawę przeżycia całkowitego oraz czasu wolnego od progresji przy zastosowaniu durwalumabu w tym wskazaniu. Wprowadzenie tej immunoterapii byłoby pierwszym od wielu lat przełomem w leczeniu tej grupy pacjentów".

Terapia ta została również wskazana jako jedna z najważniejszych niezaspokojonych potrzeb klinicznych w zestawieniu TOP 10 ONKO 2026 opracowywanym przez Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, zajmując czwarte miejsce.

Nowe technologie na horyzoncie. TLI jako zapowiedź zmian

W kontekście dalszego rozwoju dostępu do leczenia, szczególne znaczenie ma wykaz technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności (TLI), przygotowywany przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

"W najnowszej edycji dokumentu znalazł się repotrektynib – inhibitor kinazy tyrozynowej nowej generacji dla chorych z niedrobnokomórkowym rakiem płuca z rearanżacją ROS1" – wskazuje prof. dr hab. n. med. Rodryg Ramlau, Prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.

Jak zaznacza ekspert, obecny program lekowy zapewnia dostęp do leczenia pierwszej linii w tej populacji chorych, jednak w praktyce klinicznej pojawia się potrzeba kolejnych opcji terapeutycznych. "Mamy dziś skuteczne leczenie w pierwszej linii, natomiast problemem pozostaje postępowanie po progresji choroby lub w sytuacji rozwoju oporności". – wskazuje prof. Ramlau. Repotrektynib jako lek o aktywności wobec mutacji oporności i dobrej penetracji do ośrodkowego układu nerwowego, odpowiada na tę potrzebę.

Uwzględnienie tej technologii w wykazie TLI można traktować jako sygnał potencjalnego kierunku przyszłych decyzji refundacyjnych. "To pokazuje, w jakim kierunku będzie rozwijał się system – w stronę coraz bardziej precyzyjnych terapii odpowiadających na konkretne, także rzadsze potrzeby kliniczne" – podsumowuje prof. Ramlau.

Kierunek zmian: coraz większa precyzja, ale nierówny dostęp

Obecny kształt programu lekowego B.6 pokazuje wyraźny postęp w kierunku medycyny personalizowanej. Coraz więcej decyzji refundacyjnych dotyczy ściśle określonych grup pacjentów, definiowanych na podstawie profilu molekularnego nowotworu. W praktyce oznacza to, że chorzy z najczęstszymi zaburzeniami molekularnymi – takimi jak mutacje w genie EGFR czy rearanżacje ALK – mają dziś dostęp do szerokiego wachlarza nowoczesnych terapii, obejmujących kolejne linie leczenia i różne strategie terapeutyczne.

Jak podkreśla prof. Rodryg Ramlau, jest to wyraźna zmiana jakościowa w leczeniu raka płuca w Polsce. "Mamy dziś sytuację, w której dla najczęstszych zaburzeń molekularnych jesteśmy w stanie zaoferować pacjentom leczenie zgodne ze współczesnymi standardami klinicznymi, obejmujące kolejne linie terapii i różne strategie postępowania".

Jednocześnie w systemie nadal pozostają obszary wymagające uzupełnienia. Dotyczy to przede wszystkim chorych z rzadszymi zaburzeniami molekularnymi, takimi jak rearanżacje RET czy mutacje MET exon 14, dla których dostępne terapie nie są jeszcze refundowane. Wciąż brakuje również dostępu do leczenia konsolidującego w ograniczonej postaci drobnokomórkowego raka płuca. "Rozwój medycyny personalizowanej jest faktem, ale jego pełne wdrożenie wymaga dalszego rozszerzania dostępu do terapii dla wszystkich klinicznie istotnych zaburzeń molekularnych, także tych rzadkich. Celem powinno być leczenie zgodne z aktualną wiedzą medyczną dla wszystkich pacjentów, niezależnie od częstości występowania danego wariantu" – zaznacza prof. Ramlau.

Nie mniej istotnym elementem pozostaje diagnostyka. Nawet najbardziej zaawansowane i skuteczne terapie nie przynoszą oczekiwanych korzyści, jeśli nie są poprzedzone odpowiednio wczesnym i kompleksowym rozpoznaniem. Jak zwraca uwagę prof. Dariusz M. Kowalski, dostęp do diagnostyki w praktyce warunkuje możliwości leczenia. "Dostęp do badań molekularnych, ich jakość oraz czas wykonania decydują o tym, czy pacjent będzie mógł otrzymać leczenie celowane lub immunoterapię. Bez sprawnej i kompleksowej diagnostyki nawet najbardziej nowoczesne terapie pozostają poza realnym zasięgiem pacjenta. Dlatego rozwój systemu opieki nad chorymi na raka płuca musi przebiegać równolegle w dwóch obszarach – rozszerzania dostępu do terapii oraz zapewnienia szybkiej i kompleksowej diagnostyki, w tym molekularnej, już na początku ścieżki leczenia".


Partnerzy